Wynajmowanie mieszkania to na pewno świetny pomysł na biznes. Trzeba przyznać, że takie działania mogą mieć odwrotny skutek i zamiast zarobić, właściciel nieruchomości będzie zmuszony pokryć straty, zwłaszcza jeśli wcześniej nie był zabezpieczony prawnie przed takim zagrożeniem. Szkody w postaci stłuczenia cennych wazonów czy rzeźb, bywają bardzo duże, zwłaszcza jeśli w wynajmowanym mieszkaniu znajdowały się antyki. W wynajętych pomieszczeniach może dojść do bardzo różnych zagrożeń. Nie chodzi tu tylko o zniszczenie mienia, osoby wynajmujące daną nieruchomość mogą zalać cały dom, a jeśli wynajmowane jest mieszkanie w bloku, to oprócz szkód w wynajmowanym mieszkaniu, trzeba się liczyć z tym, że woda wyrządzi podobne problemy u sąsiadów. Brak odpowiednich deklaracji prawnych o odpowiedzialności za mieszkanie, a dokładniej za jego pierwotny stan, to bardzo poważne uchybienie ze strony osoby wynajmującej.

Właściciel ponosi odpowiedzialność


W przypadku takiego zaniechania to właściciel, a nie osoba tymczasowo wynajmująca mieszkanie, jest odpowiedzialna za naprawienie szkód oraz wypłacenie odszkodowania, jeśli w wyniku działań wynajmującego ucierpieli na tym sąsiedzi. Wypadki się zdarzają i nie musi to być umyślne zalanie mieszkania, tylko zwyczajna awaria instalacji wodnej. Większość właścicieli stara się zabezpieczyć na wypadek takich zdarzeń, przez co konsekwencje działań spadają tylko i wyłącznie na osobę wynajmującą takie mieszkanie.

Podpisany dokument zobowiązuje


Umowa zawsze ma charakter prawny, dlatego przed jej podpisaniem, osoba chcąca wynająć mieszkanie, powinna ją dokładnie przeczytać. Pamiętajmy, że gdy podpiszemy dokument to jest on oficjalnie zatwierdzony, a brak znajomości nie zwalnia nas z odpowiedzialności, ponieważ świadomie złożyliśmy na takim dokumencie nasz podpis. Jeśli właściciel stwierdzi, że zaniedbujemy jego mieszkanie czy też istnieje ryzyko szkody materialnej, to taka osoba może nas surowo upomnieć. Jeśli prośby słowne nie zdają rezultatu, osoba wynajmująca mieszkanie na mocy podpisanej umowy wynajmu, może wypowiedzieć nam umowę, przez co całość przestanie być wiążąca. Co najważniejsze, tego typu umowa może zostać wypowiedziana w każdej chwili, jeśli na dokumencie nie znajduje się podana data terminu wypowiedzenia. Nawet jeśli umowa się kończy, a właściciel po jej zakończeniu dostrzegł ślady zniszczeń, to może on w takiej sytuacji zachować wpłaconą kaucję, która była podstawą zawarcia umowy najmu. Mamy co prawda możliwość sprzeciwu, ale w takich sytuacjach sprawa trafia najczęściej na wokandę sądową, gdzie właściciel dochodzi swoich praw. Brak kaucji również nie zwalnia z odpowiedzialności za zniszczenia, wtedy właściciel może żądać odszkodowania za poniesione straty i sprawa również znajdzie się w sądzie.

Ubezpieczamy się


Jeśli chcemy oszczędzić sobie czasu spędzonego w sądowych ławach, to powinniśmy wykupić ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej najemcy. Posiadając taki pakiet nie odpowiadamy z własnej kieszeni za straty oraz inne szkody z tytułu ubezpieczenia mieszkania. Wszystkie ewentualne problemy pokryje za nas polisa. Jest to bardzo ważne, ponieważ w taki sposób jesteśmy w stanie ochronić się przed konsekwencjami prawnymi. Warto na wszelki wypadek zdecydować się właśnie na taki krok, ponieważ nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Tylko niektórzy ubezpieczyciele oferują nam takie wszechstronne rozwiązania, dlatego nie powinniśmy czekać tylko natychmiastowo skorzystać z takiej możliwości. W ten sposób jesteśmy w stanie uzyskać pewną gwarancję bezpieczeństwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ