Umowa przedwstępna to bardzo ważna wiadomość dla pracownika, ponieważ tego typu dokument zobowiązuje w przyszłości pracodawcę, do zawarcia pełnoprawnej umowy o pracę. Oczywiście jest to niedaleka przyszłość, zwłaszcza że pracownik musi trochę poczekać, zanim taką propozycję otrzyma.

Prawidłowo to sam pracownik powinien wystąpić z chęcią podpisania takiej umowy, chodź równie dobrze, może zrobić to pracodawca lub obie strony. Co prawda pracodawca, podpisując taką umowę, zastrzega jednocześnie, że pracownik będzie musiał poczekać na podpisanie właściwej umowy o pracę. Wydaje się, że taka umowa jest związana z kodeksem pracy, ale tak naprawdę wszystkie dokumenty związane z umową przedwstępną mają swoje umocowanie w prawie cywilnym.

Różna forma umowy

Tego typu umowa przestępna nie musi być przedstawiona w formie papierowej, pracodawca może to zrobić za pomocą formy ustnej, ale najczęściej szefowie firm, wolą formę pisemną. W przypadku problemów i ewentualnych roszczeń w sądzie należy posiadać taką spisaną umowę, ponieważ wtedy o wiele łatwiej udowodnić winę pracodawcy.

Umowa przedwstępna zawiera dokładnie podstawowe dane, które będą równocześnie zawarte w naszej przyszłej umowie o pracę. Dane skupiają się głównie na rodzaju umowy oraz warunkach pracy, jak i wynagrodzenia w umowie przedwstępnej zawiera się także stanowisko, na jakim pracownik będzie wykonywał swoje obowiązki, a ostatnią rzeczą jest wymiar godziny, jakie obowiązują pracownika. W umowach przedwstępnych niektóre firmy zawierają też dodatkowe zabezpieczenia jak zapisy w przypadku złamania umowy, gdzie pracownik jest uświadomiony o ewentualnych karach, ale ostatecznie i tak przepisy zawarte w umowie nie mogą naruszać prawa pracy, dlatego niedozwoloną klauzulę, można zaskarżyć w sądzie, zwłaszcza jeśli pracownik ma z tego tytułu nieprzyjemności.

Nie wszystko jest obowiązkowe

Nieobowiązkowo na takim dokumencie, może znaleźć się termin zawarcia właściwej umowy o pracę, ale w tym wypadku o tym zapisie decyduje wola obu stron, czyli pracodawcy i pracownika. Jeśli już pojawia się konkretny termin, to wtedy obie strony są zobowiązane do jego wypełnienia. W przypadku zawarcia umowy o pracę nie ma możliwości wystosowania automatycznego żądania zatrudnienia, nawet jeśli mija rok, pod warunkiem, że wcześniej pracodawca i pracownik nie wyznaczyli terminu zawarcia takiej umowy, może więc to być okres co najmniej kilku lat.


Niezależnie od wszystkiego umowa przedwstępna jest zobowiązaniem, że pracownik prędzej czy później otrzyma umowę o pracę. Zdarzają się przypadki, w których jedna ze stron niezależnie czy to pracodawca lub pracownik nie dotrzymują ustalonego terminu. W takich wypadkach jedna ze stron może skierować sprawę do sądu i żądać odszkodowania za poniesione straty. Takie działanie następuje, jeśli w umowie przedwstępnej nie znajduje się wzmianka o karze za odmowę przyjęcia ustalonego terminu.

Pracownik ma możliwości

Jeśli taka kara się pojawia w umowie, to jest to zapis wiążący i w przypadku niedotrzymania umowy, kara jest automatycznie nakładana na jedną ze stron. Jeśli sprawa toczy się przed sądem, to wysokość takiego zadośćuczynienia nie może przekraczać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia za pracę.

Tak więc istnieje podstawa prawna, która daje nam więcej możliwości i powinniśmy mimo wszystko z nich skorzystać, zwłaszcza jeśli zostaliśmy oszukani. Pracodawca ma takie same możliwości, dlatego obie strony mają równe prawa, co w tym wypadku jest sprawiedliwie. Warto zauważyć, że pracownik może też starać się przed sądem o dochodzenie nawiązania stosunku pracy, opierając się na ustaleniach umowy przedwstępnej, pomimo że warunki nie zostały wypełnione przez pracodawcę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ