Niektóre państwa takie jak na przykład Francja, mają uwzględnione w prawie przepis, że w przypadku gdy praca się kończy, istnieje obowiązek odłączenia się od sieci informatycznej i telefonicznej. Trzeba przyznać, że to bardzo ciekawe rozwiązania, ale ostatecznie w Polsce jak na razie takie przepisy związane z prawem pracy, są zbyteczne, zwłaszcza że istnieją zupełnie inne regulacje o świadczeniu usług w czasie prywatnym, a wszystko uwzględniają nadgodziny.

Francja jest więc odosobnionym przypadkiem, ale tamte przepisy weszły w życie tylko dlatego, że dochodziło do licznych nadużyć, przez co pracujący ludzie byli wykorzystywani przez pracodawcę. W Polsce jak na razie podobne zjawiska występują dość sporadycznie, dlatego przepisywanie prawa i dodawanie nowych przepisów, zwyczajnie mija się z celem, ponieważ czas wolny od pracy jest przestrzegany, a jeśli nie to za nadgodziny płaci się pracownikowi dodatkowe pieniądze w ramach rekompensaty.

Pracownik ma swoje prawa

W naszym kraju zdarzają się przypadki, gdzie pracodawcy nie liczą się z obowiązującymi przepisami prawa pracy, ale przypadki te są bardzo szybko wykrywane i surowo karane, dzięki czemu pracownik jest dobrze chroniony przez prawo.

Zdarzają się jednak miejsca, gdzie taka kontrola nie dociera, a sami pracownicy nie zawsze są świadomi swoich praw i tutaj mogą rodzić się różne nadużycia władzy przez pracodawcę. Osoby pracujące, boją się często utraty pracy, dlatego posłusznie zgadzają się na wszystko, czego sobie zażyczy pracodawca, co z pewnością nie jest dobrym zjawiskiem. Nawiązując do Francji, tam sytuacja jest taka, ze względu na to, że większą władzę odgrywają związki zawodowe, a w Polsce tego typu instytucje nie mają, aż tak dużego znaczenia.

Poważne problemy za łamanie prawa

Jak wspomniano wyżej w Polsce przypadki nieprawidłowości i wyzysku pracownika surowo się kara, aby była to przestroga dla innych firm zatrudniających ludzi. Jeśli nie respektuje się prawa od odpoczynku i kwestionuje się taki obowiązek, to jest to poważne naruszenie, a nawet wykroczenie przeciwko prawom pracownika.

Za tego typu występki pracodawca może zapłacić nawet 30 tysięcy złotych grzywny, więc nie są to małe kwoty. Oczywiście takie naruszanie czasu wolnego następuje w przypadku gdy, pracodawca dzwoni po pracownika dość często i wymaga od niego pracy. Pracownik może bez problemu zgłosić taką sytuację do sądu, gromadząc odpowiednie dowody, na szkodliwe działania swojego pracodawcy. Mogą to być billingi rozmów, a nawet gotowe nagrania, co jest ewidentnym dowodem nadużycia, jakiego dopuścił się pracodawca. Nadgodziny zawsze doliczane są do kwoty wyposażenia podstawowego w formie dodatku, a o tym mówi między innymi artykuł 85 kodeksu pracy.

Sąd rozpatrzy sprawę

Jeśli pracodawca nie wypełnia swoich zobowiązań wobec pracownika, to pracownik ma prawo szukać sprawiedliwości, właśnie przed sądem. Nie należy bać się takich rozwiązań, artykuł 1511 kodeksu pracy mówi wyraźnie, że za pracę w godzinach nadliczbowych oprócz podstawowego uposażenia pracownik ma prawo do dodatku w wysokości 100% za pracę, która jest wykonywana w porach nocnych w niedziele lub święta.

Podobny przepis skierowany jest także, do dni, które są dla pracownika niepracujące, co sprawdza się na harmonogramie pracy danego pracownika. Inne kwoty związane z nadgodzinami dotyczą zwykłych dni, kiedy to pracownik zostaje po godzinach. W normalne dni kwota takiej rekompensaty to 50% normalnego wynagrodzenia godzinowego, w zależności od liczby dodatkowych godzin.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ