Tak naprawdę w każdej miejscowości na drodze, jesteśmy w stanie uświadczyć dziury drogowe. Trzeba przyznać, że takie przeszkody znajdujące się bezpośrednio na drodze, są nie tylko uciążliwe, ale i niebezpieczne dla samochodu. W okresie zimowym pojawiają się niekorzystne warunki atmosferyczne, co może prowadzić do powstawania kolejnych dziur, które po najechaniu, mogą doprowadzić do zniszczenia pojazdu.

Niewłaściwy stan nawierzchni to coś, czego dzisiaj drogowcy nie tolerują, zwłaszcza że taka z pozoru niegroźna dziura może doprowadzić do kolizji dwóch pojazdów. Oczywiście w takich przypadkach nie ma żartów, dlatego też kierowca w momencie takie wypadku spowodowanego przez niezałataną jezdnię, można starać się o odszkodowanie od zarządcy dróg, ponieważ nie wykonał on swoich obowiązków w odpowiedni sposób.

Udowodnić winę

Tego typu rozwiązania są możliwe do spełnienia, ale samo uzyskanie odszkodowania nie jest wcale takie łatwe, zwłaszcza jeśli musimy udowodnić, że to zarządca dróg ponosi winę, co nie zawsze jest możliwe. Nawet jeśli mamy rację, to często ubezpieczyciele nie spiesza się z wypłatą pieniędzy.

Możemy więc uznać, że w wielu przypadkach naruszane jest prawo, a tego typu sprawy powinny być rozstrzygnięte przed sąd cywilny. Oczywiście dobrze mieć odpowiedniego adwokata, który pomoże nam odzyskać pieniądze, które nam się prawnie należą. Prawnik na pewno poinformuje nas o przepisach.

Sam znak to za mało

Nie każdy dzisiaj wie, że postawienie znaku ostrzegawczego o dziurze w jezdni, jest tylko znakiem informacyjnym, ponieważ w razie najechania na taką dziurę, zarządca określonej drogi, nie może być zwolniony z odpowiedzialności za takie zdarzenie i kierowca, może starać się o odszkodowanie, ponieważ zostały naruszone przepisy. Mało który kierowca o tym wie i dlatego zarządy dróg czują się bezkarni, nawet jeśli odpowiadają za ewentualne szkody związane z autem czy zdrowiem kierowcy, poprzez zaniedbanie określonego odcinka drogi.

Prawdę mówiąc, w zimie ciężko jest przeprowadzić skuteczny remont drogi, ale mimo wszystko to nie zwalnia z odpowiedzialności zarządcę, ponieważ określone prace mogły odbyć się wcześniej, zwłaszcza jeśli dziura znajduje się w danym miejscu już dłuższy czas. Warto więc mimo wszystko walczyć o odszkodowanie, zwłaszcza jeśli solidnie ucierpieliśmy przez taką przeszkodę na drodze. Nie może być żadnego tłumaczenia, zagrożenie dla człowieka jest poważnym zarzutem, ale na szczęście w większości przypadków, takie zdarzenia są niegroźne dla ludzi, ale bardzo szkodliwe dla pojazdu. W wielu wypadkach urwana oś i inne uszkodzenia trzeba naprawić, poprzez wymianę, a to kosztuje i właśnie dlatego odszkodowanie nam się należy.

Zarządca odpowiada za sytuację

Dzisiaj, można skutecznie walczyć z nieuczciwymi firmami ubezpieczeniowymi, wystarczy tylko sięgnąć po odpowiednie narzędzia. Warto zauważyć, że tutaj największe znaczenie ma artykuł 417 kodeksu cywilnego mówiący o normach za odpowiedzialność odszkodowawczą jednostki samorządu terytorialnego. Przepis wyraźnie skupia się na niezgodny z prawem działaniu lub zaniechaniu przy wykonywaniu władzy publicznej.

W obu przypadkach winna jest zawsze ta jednostka samorządu, która zarządza określoną drogą. Warto więc podkreślić, że w tego typu sytuacjach odszkodowanie należy się odgórnie i nie wolno się uchylać od płacenia. Firmy zajmujące się odszkodowaniami, są zobowiązane do wypłacenia pieniędzy. Warto więc próbować dogadać się z tego typu firmami, ponieważ w ten sposób, oszczędzimy sobie długiego procesu sądowego, pieniądze prędzej czy później i tak do nas trafią.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ